SAVE THE DATE, czyli zapisz/zapamiętaj datę jest elementem, który dopiero raczkuje na polskim rynku ślubnym. Przygotowuje się go w celu poinformowania gości o tym, że planujecie się pobrać oraz w jakim terminie odbędzie się przyjęcie.
Kiedy się zaręczyliśmy i zaczęliśmy przygotowania do ślubu od razu wiedziałam, że SAVE THE DATE musi się u nas pojawić. W związku z tym, że ślub jest w miesiącu wakacyjnym, chciałam aby nasi goście wiedzieli wcześniej kiedy planujemy się pobrać.
Mnóstwo przepięknych inspiracji można znaleźć w internecie, chociażby na Pinterest. Problem pojawia się w momencie kiedy chcemy to kluczowe sformułowanie przetłumaczyć na język polski, ponieważ wszystko (przynajmniej w naszym odczuciu) wydawało się niestosowne/nieładne.
Zapraszam was zatem do zapoznania się z tym w jaki sposób rozwiązaliśmy ten problem i jak tanim kosztem przygotować Save the Date.
My zdecydowaliśmy się na Save the Date w formie magnesów na lodówkę. Pewnie każda/-y z Was posiada jakieś wasze ulubione zdjęcie. My mieliśmy to szczęście, że udało nam się zorganizować sesję narzeczeńską. Otrzymaliśmy tyle pięknych zdjęć, że w efekcie końcowym zdecydowaliśmy się na 2 różne magnesy z 2 zdjęciami.
Uznaliśmy, że sam magnes nie będzie wystarczająco jasnym przekazem. W związku z tym zamówiliśmy jeszcze ,,wizytówki".
Znaleźliśmy aukcję na allegro z wizytówkami, gdzie można było dodawać własny projekt. Za 100 szt. zapłaciliśmy około 16 zł.
Zamówiliśmy również różowe koperty, ponieważ jest to jeden z naszych motywów przewodnich na weselu. Ich koszt, również był nieduży ok. 60 gr/szt.
Ostatnim już elementem był stempel ślubny. Tak naprawdę nie zamawialiśmy go konkretnie pod Save the date, ale planujemy go wykorzystać w wielu ślubnych elementach.
Nasz został zamówiony od Ale pomysł. Koszt ok. 58 zł. Wykorzystaliśmy go do ostemplowania każdej koperty.
Część Save the date przekazaliśmy osobiście a część wysłaliśmy listownie. Co prawda nie wszyscy otrzymali od nas ,, różowe koperty". Wręczyliśmy je jedynie najbliższej rodzinie ( osobom, które wiedzieliśmy, że z chęcią powieszą nasze zdjęcie na lodówce 🙂)
A jakie jest wasze zdanie na temat Save the Date? Skorzystacie z mojej propozycji ? Czy uważacie, że to zbędny element? Jak tylko zobaczyłam uśmiech na twarzy naszych gości po wręczeniu różowej koperty, nie żałowałam ani przez chwilę, że się na to zdecydowaliśmy.






Komentarze
Prześlij komentarz